Ile kosztują mieszkania zagranicą?
Porady ekspertów
Gwałtowny, ponad 50% wzrost cen nieruchomości w Polsce na przestrzeni ostatnich 5 lat sprawił, że coraz bardziej realną alternatywą dla poszukujących mieszkania czy domu w celach inwestycyjno-wypoczynkowych stały się takie kraje jak Grecja, Hiszpania czy Chorwacja. Porównywalne (a często niższe) ceny nieruchomości w zagranicznych kurortach, liberalizacja rynków po akcesji Polski do UE (praktycznie brak przeszkód formalno-prawnych, czy brak konieczności nabywania specjalnych zezwoleń na zakup) to dobra zachęta dla wszystkich zastanawiających się nad zainwestowaniem kapitału. Dodatkowo ogromne znaczenie mogą mieć czynniki subiektywne takie jak inny klimat czy styl życia na południu europy, które przyciągają coraz większą liczbę naszych rodaków.
Sprawdźmy więc z jakimi wydatkami trzeba się liczyć poszukując mieszkania za granicą, gdzie możemy znaleźć interesujące nas oferty oraz z jakich możemy korzystać form finansowania? Niezwykle ciekawe może być porównanie również tego, co za te same pieniądze możemy nabyć na naszym rodzimym rynku.
W jaki sposób szukać?
Decydując się na zakup nieruchomości za granicą możemy próbować wyszukać interesującą nas ofertą na własną rękę, korzystając z poczty pantoflowej i kontaktów przywiezionych z wakacji. Z pewnością jest to rozwiązanie najtańsze, jakkolwiek wymaga zgłębienia tematu od strony formalnej i jest zdecydowanie najbardziej czasochłonne. Możemy zdecydować się na poszukiwania poprzez lokalnych pośredników, bądź zdać się na polskie agencje wyspecjalizowane w pośrednictwie przy tego typu transakcjach. Zdecydowaną zaletą ostatniego rozwiązania jest to, że możemy liczyć nie tylko na pomoc w znalezieniu interesującego nas lokum, ale również na fachowe wsparcie w zakresie finansowania i pomocy przy formalno-prawnej stronie transakcji.
Gdzie i za ile?
Jednym z najpopularniejszych kierunków poszukiwań wciąż pozostaje Hiszpania, która, zważywszy na obecną sytuację w lokalnym sektorze budowlanym i związane z tym tendencje spadkowa na rynkach nieruchomości, wydaje się być bardzo korzystną alternatywą. Ceny nieruchomości w zależności od regiony wahają się tutaj od 1500-4000 €/m². Istotny jest fakt, że w cieszących się powodzeniem kurortach turystycznych ceny zbliżają się do górnej granicy i tak na przykład 4 pokojowy apartament o powierzchni 50 m2 na Costa Blanca kupimy za niecałe 80 000 € (średnie ceny 1m² dla tego regionu to około 1 555 €/m²). Natomiast na podobny, 49 metrowy lokal, położony na Majorce trzeba już wydać 165 000 € (średnia 2 920 €/m²). Dla porównania nasz rodzimy Sopot kusi cenami od niespełna 7 000 PLN (1 480 €) do ponad 20 000 PLN (5 250 €) za metr kwadratowy, w zależności od standardu i położenia lokalu.
Oferty z innych państw także mogą wydać się interesujące. Rozważania na temat zakupu apartamentu w Grecji można rozpocząć dysponując sumą niespełna 30 000 €, jakkolwiek należy mieć na uwadze, że nie będziemy mieli wielkiego wyboru. Przeznaczając na zakup kwotę trzykrotnie wyższą (czyli tyle, ile musielibyśmy zapłacić za niewielkie 3 pokojowe mieszkanie w Poznaniu, bądź niespełna 45 metrowy lokal w Warszawie) możemy już nabyć 60 metrowy apartament na riwierze olimpijskiej. Generalnie, nastawiając się na kupno lokalu w Grecji trzeba liczyć się ze średnim wydatkiem rzędu 1 700 €/m².
Nieco wyższe ceny napotkamy w Chorwacji. Tutaj zaczynają się one od około 60 000 € za 30 metrowy apartament w popularnym nadmorskim kurorcie (Split). Mogą jednak osiągnąć pułap nawet 87 000 (2 900 €/m²) w przypadku lepiej wyposażonych i nowocześniejszych mieszkań. Również średnie ceny są tutaj nieco wyższe niż w Hiszpanii czy Grecji – kupując mieszkanie w tych rejonach trzeba liczyć się z wydatkiem lekko przekraczającym 2 100 €/m².
Przeszukując portale oferujące nieruchomości w tych trzech krajach można natknąć się na oferty znacznie poniżej podanych średnich (na poziomie 25% przeciętnych cen). Trzeba jednak dokładnie je przeanalizować ponieważ często są to anonse sprzedaży udziałów w nieruchomości, tzn. prawa do korzystania z lokalu w ściśle określonych terminach. Jeśli szukamy mieszkania pod kątem inwestycyjnym (zarobek na wynajmie w sezonie), a przy okazji chcemy spędzić tam kilka tygodni poza okresem urlopowym to warto się temu rozwiązaniu przyjrzeć.
Jak sfinansować?
Zdecydowanie najprostszym (a zarazem najtrudniejszym) rozwiązaniem jest zakup za gotówkę. Nie każdy jednak posiada wolne środki w kwocie kilkudziesięciu tysięcy euro i tutaj rozwiązaniem może okazać się kredyt hipoteczny. W większości rodzimych banków nie będzie się on różnił od kredytu zaciąganego na zakup nieruchomości w Polsce (jeśli chodzi o koszty, badanie zdolności kredytowej). Jedyną różnicą jest fakt, że ze względu na brak międzynarodowych regulacji w zakresie prawa własności i związanych z tym ewentualnych zabezpieczeń dla pożyczkodawców, hipoteka zabezpieczająca spłatę kredytu musi być ustanowiona na nieruchomości znajdującej się w Polsce.
Czy warto zatem wziąć pod uwagę te kraje myśląc o zakupie lokalu? Z perspektywy czysto finansowej na pewno tak. Ze względu na klimat, uwarunkowania geograficzne i społeczne to trzeba mieć świadomość, że miłe wspomnienia z wakacji nie zawsze są tożsame z codziennym życiem w przedstawionych powyżej rejonach. Jednakże w mojej ocenie zdecydowanie przeważają plusy takiego przedsięwzięcia, które z pewnością jest ciekawą i przyszłościową inwestycją.
Doradca Finansowy Money Expert












